dupeczki.

Nie ma to jak przeglądać dupeczki i słuchać happysadu przez 3-4h zamiast nauki.

I nie ma to jak rozkminiać nad tym jak działa świat zamiast siedzieć w szkole.

I nie ma to jak olewać wszystko.

Marzę o basenie i piwku w ręce, ale to takie odległe. Oby do 7 <3

NIE MA TO JAK BYĆ SPŁUKANYM I MIEĆ DŁUGI.

Fajnie byłoby zdać, hehs.

I fajnie byłoby jakoś wewnętrznie się ogarnąć, ale już tak długodystansowo, bo nudzą mnie takie skoki emocjonalne które ostatnio są u mnie normą, niestety.

Kartkówka z włoskiego, odpowiedź z fizyki, sprawdzian z matmy. Oh, wow, lovely.

Chyba potrzebuję jednego dnia totalnego zniszczenia żeby potem móc wrócić do normalności która niestety jako jedyna może mi pomóc. Zniszczeniem powinien być 2 czerwca, ale nie wydaje mi się, że ogólnie zabawię tam dłuższy czas, nie wspominając o tym jak będę się tam zapewne czuła. 3 Lady Pank, zawsze to jakaś zabawa. 7 kulturalnie z piwkiem w ręku wylegiwanie się w basenie.

Rzygam Wami.

Jestem zmęczona, dajcie mi spać.